Dziś chcemy powiedzieć, że bardzo szanujemy naszą wolność, niepodległość i suwerenność i nigdy jej nie oddamy, bo po to ginęli też Powstańcy Styczniowi – mówił prezydent RP Karol Nawrocki podczas uroczystych obchodów 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego na Cytadeli w Warszawie.

Z tej okazji wizytę roboczą w Polsce złożył Prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nausėda wraz z małżonką.

Litewska Para Prezydencka powitana została na Cytadeli Warszawskiej, gdzie przywódcy państw wraz z małżonkami wspólnie zapalili znicze przy symbolicznych mogiłach Powstańców Styczniowych.

Nawiązując do bohaterskiej walki uczestników Powstania Styczniowego, Karol Nawrocki przytoczył słowa Prymasa Polski, księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego: „Jeśli na jakimkolwiek odcinku człowiek lub naród jest skrępowany łańcuchami i gdy nie może wyrażać swojego zdania i swojej opinii, wyrażać swojej kultury, swojej pracy, jest spowity w istocie stalowym gorsetem, to wówczas wystarczy przyzwoitość, ludzka przyzwoitość, poczucie honoru i godności, aby zrobić wszystko, by z tych stalowych gorsetów i łańcuchów się oswobodzić”.

– Te słowa oddają istotę ducha Powstania Styczniowego, które było zrywem godności i chęci budowania niepodległości – podkreślił prezydent.

Zaznaczył, iż powstańcy zdecydowali się na walkę, gdyż pamiętali, że I Rzeczpospolita była Rzeczpospolitą Obojga Narodów, a więc domem Polaków, Litwinów i Rusinów.

– Do wybuchu Powstania Styczniowego potrzebna była także odwaga. Nie zabrakło powstańcom odwagi, a najlepszym tego przykładem jest Cytadela Warszawska, która powstała 30 lat przed wybuchem Powstania Styczniowego. Powstała po wybuchu Powstania Listopadowego, dlatego zdawali sobie sprawę z tego, jakie represje mogą ich spotkać, kiedy rozpoczną walkę o niepodległość – wskazał Karol Nawrocki.

Prezydent Polski zwrócił uwagę, że to poczucie godności, honor, myśl o I RP oraz odwaga sprawiły, że do walki ruszyło 200 tys. osób, a w ślad za słowami Romualda Traugutta Powstanie Styczniowe wybuchło tylko po to, aby odzyskać niepodległość i aby wrócić do porządku miłości chrześcijańskiej, do porządku uszanowania prawa i wszelkiej sprawiedliwości w ramach Rzeczpospolitej.

W swoim wystąpieniu nawiązał także do obecnej sytuacji geopolitycznej, wskazując na Rosję, dzielącą narody w regionie.

– Stajemy w obliczu czasów, kiedy to imperium kontratakuje i nie jest to już Aleksander I, ani Aleksander II, ani car Mikołaj, ani Józef Stalin. Jest to Władimir Putin. To inna Rosja, ale w swoich działaniach to wciąż ta sama Rosja, która morduje ludzi na Ukrainie, która destabilizuje sytuację w naszym regionie, która wciąż nie wyobraża sobie innego prowadzenia relacji międzynarodowych, jak tylko dzielić narody między sobą i walczyć, abyśmy zostali zdominowani w jakikolwiek sposób – zauważył Karol Nawrocki.

– Dziś chcemy powiedzieć, że bardzo szanujemy naszą wolność, niepodległość i suwerenność i nigdy jej nie oddamy, bo po to ginęli też Powstańcy Styczniowi. Imperia upadają, a wolność trwa i zawsze zwycięży – akcentował prezydent.

– Niech Bóg błogosławi wolnej i niepodległej Polsce, niech Bóg błogosławi wolnej Litwie, niech Bóg błogosławi wolnej Ukrainie i wolnemu narodowi białoruskiemu – zakończył.

Źródło: prezydent.pl Fot. Przemysław Keler/KPRP

Comments are closed.