Fot.: Europoseł Waldemar Tomaszewski, lider AWPL-ZChR
„Najważniejszą sprawą w tej chwili jest zakończenie zwrotu ziemi, zwłaszcza w miastach, wiedząc, że w niektórych z nich, po trwającym 30 lat procesie ziemię zwrócono tylko połowie prawowitych spadkobierców. To skandal i szydzenie z byłych właścicieli. Niestety, wielu z nich już nie żyje” – powiedział podczas konferencji prasowej w Sejmie Waldemar Tomaszewski, poseł do Parlamentu Europejskiego, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR).

W ten sposób skomentował on przygotowany przez AWPL-ZChR projekt nowelizacji art. 5 ustawy o przywróceniu prawa własności obywateli do pozostałych nieruchomości.

„Obecnie przymusowo proponowana jest mizerna – 2-3 tys. euro za ha – rekompensata pieniężna za posiadaną ziemię w miastach. To 500-krotnie mniej niż cena rynkowa. Najmniejsza, kilkuarowa działka w Wilnie kosztuje 20-30 razy więcej. Nie może być obowiązkowej rekompensaty, ludzie muszą mieć prawo wyboru” – powiedział Tomaszewski, wyrażając zaniepokojenie, że obecna metoda rekompensaty nie przyczynia się do przyspieszenia procesu zwrotu ziemi.

Przewodniczący AWPL-ZChR przypomniał, że to kolejna inicjatywa kierowanej przez niego partii, która ma ostatecznie zakończyć reformę rolną w kraju.

„Za ubiegłej kadencji, kiedy byliśmy w pozycji, przedstawiliśmy 5 ważnych propozycji. Jedna została przyjęta. Zaproponowaliśmy wówczas, że posiadaną w miastach ziemię można rekompensować lasem. Niektórzy spadkobiercy skorzystali z tej możliwości, ale ustawa obowiązywała przez bardzo krótki czas, bo zaledwie 1,5 roku, więc postaramy się zaoferować ją ponownie. Nie było takiej propozycji przez całe 25 lat niepodległości” – zaznaczył polityk.

AWPL-ZChR proponuje zatwierdzić przepis, zgodnie z którym w przypadku, gdy powierzchnia działki przekazanej obywatelowi nieodpłatnie na obszarze miejskim jest mniejsza niż działka, do której zgodnie z tą ustawą przywracane są prawa własności, to wtedy za pozostałą powierzchnię działki dodatkowo przekazywana jest nieodpłatnie druga działka pod budownictwo indywidualne lub o innym przeznaczeniu, nie mniejsza niż 0,04 ha.

„Teraz obywatele, którzy wciąż nie odzyskali ziemi w Wilnie, otrzymują jako rekompensatę 4-12 arów, a setki, jeśli nie tysiące spadkobierców, posiadali 3-5 hektarów ziemi – zauważył Tomaszewski. – Zakładane są nowe rodziny, potrzebne są tereny pod budowę domów, w Wilnie trwają prace projektowe, zaprojektowano już 3 tys. działek jako rekompensata za utraconą ziemię. Istnieje możliwość zaprojektowania jeszcze kilka tysięcy działek. Nasza propozycja jest bardzo konkretna, aby ludzie, którzy posiadali więcej ziemi, mogli ubiegać się o drugą działkę. Dzięki tej propozycji rozwiążemy jednocześnie kilka problemów. Najważniejsze, żeby nie skrzywdzić prawowitych właścicieli. Kolejna kwestia: po co płacić, choć małe, ale pieniądze z naszego budżetu, jeśli są wolne połacie ziemi i można je zaprojektować i przydzielić właścicielom drugą działkę jako rekompensatę. Na tym wygra zarówno były właściciel, miasto, jak i sektor budowlany” – powiedział lider AWPL-ZChR.

„To bardzo racjonalna propozycja i wierzymy, że Sejm ją poprze” – mówił Tomaszewski.

Przewodniczący AWPL-ZChR przypomniał o zarejestrowanym w Sejmie kolejnym bardzo ważnym projekcie ustawy o zwrocie ziemi w miastach. AWPL-ZChR proponuje zwrot w naturze tej ziemi, która jest wydzierżawiona podmiotom prywatnym.

„Obecna ustawa jest sformułowana w taki sposób, że jeśli firma wydzierżawi ziemię na terenach wiejskich, do których roszczą prawa dawni właściciele, grunty te są zwracane właścicielom w 100 proc. W miastach, niestety, jest inaczej, zaprogramowana jest tu nierówność, nawet pewna sprzeczność z Konstytucją. Wiele ziemi w Wilnie jest wynajęta firmom, a spadkobiercom oferuje się tylko 2 tys. euro za 1 ha. To kpina i niesprawiedliwość. Ktoś na tym korzysta, zyskuje, cierpi nasz budżet, a co najgorsze, są krzywdzeni właściciele” – podkreślił Tomaszewski.

„Złożyliśmy od roku 2000 ponad 20 projektów ustaw w kwestii zwrotu ziemi, ale często brakowało dobrej woli, aby je przyjąć. Niestety w tej kwestii, są bardzo duże interesy finansowe, trwa podział cudzego majątku, osiągane są nieprawne zyski, a ziemia wciąż nie jest zwracana prawowitym spadkobiercom. To wyraźne pogwałcenie naszej Konstytucji, która bardzo dobitnie stwierdza, że własność jest nienaruszalna” – powiedział Waldemar Tomaszewski, przewodniczący AWPL-ZChR.

za prawy.pl

  1. Zabierając ziemię polskich właścicieli, państwo litewskie stało się de facto paserem, bo „przenoszenie” to po prostu złodziejstwo. Zresztą ziemia w każdym kraju jest NIERUCHOMOŚCIĄ czyli czymś trwałym i nienaruszalnym, a jej przenoszenie to kuriozum występujące tylko w Lietuvie – po to, by kolonizować polską Wileńszczyznę kolonizatorami z dalekiej Żmudzi.

  2. Lider AWPL-ZChR W.Tomaszewski:
    – „Za ubiegłej kadencji [2016-2020], kiedy byliśmy w pozycji, przedstawiliśmy 5 ważnych propozycji. Jedna została przyjęta. Zaproponowaliśmy wówczas, że posiadaną w miastach ziemię można rekompensować lasem. Niektórzy spadkobiercy skorzystali z tej możliwości, ale ustawa obowiązywała przez bardzo krótki czas, bo zaledwie 1,5 roku, więc postaramy się zaoferować ją ponownie. Nie było takiej propozycji przez całe 25 lat niepodległości”.
    Dlatego teraz jest kolejny projekt AWPL-u, który ma rozwiązać te trudną sytuację.

  3. Na przestrzeni lat Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin złożyła wiele bardzo rozsądnych projektów ustaw, które miały na celu ostatecznie zakończyć reformę rolną w kraju.
    Jednak brak dobrej woli politycznej spowodował, że w Wilnie ten proces wciąż jest ledwie na półmetku i końca nie widać.
    Jednak dobrze się dzieje, że pan Tomaszewski, AWPL i Rodacy wileńscy nie odpuszczają i konsekwentnie walczą o sprawiedliwość.

  4. W artykule 15 Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy z 26 kwietnia 1994 roku zapisano między innymi:

    „Strony w szczególności:
    – powstrzymają się od jakichkolwiek działań mogących doprowadzić do asymilacji członków mniejszości narodowej wbrew ich woli oraz zgodnie ze standardami międzynarodowymi powstrzymają się od działań, które prowadziłyby do zmian narodowościowych na obszarach zamieszkałych przez mniejszości narodowe”.

    Tak zwane „przenoszenie ziemi” jest oczywistym naruszeniem tej umowy.

  5. Konstytucja bardzo dobitnie stwierdza, że własność jest nienaruszalna. Tymczasem mieszkańcy są okradani z ojcowizny. To niedopuszczalne i skandaliczne.

  6. „Teraz obywatele, którzy wciąż nie odzyskali ziemi w Wilnie, otrzymują jako rekompensatę 4-12 arów, a setki, jeśli nie tysiące spadkobierców, posiadali 3-5 hektarów ziemi – zauważył Tomaszewski. – Zakładane są nowe rodziny, potrzebne są tereny pod budowę domów, w Wilnie trwają prace projektowe, zaprojektowano już 3 tys. działek jako rekompensata za utraconą ziemię. Istnieje możliwość zaprojektowania jeszcze kilka tysięcy działek. Nasza propozycja jest bardzo konkretna, aby ludzie, którzy posiadali więcej ziemi, mogli ubiegać się o drugą działkę. Dzięki tej propozycji rozwiążemy jednocześnie kilka problemów. Najważniejsze, żeby nie skrzywdzić prawowitych właścicieli. Kolejna kwestia: po co płacić, choć małe, ale pieniądze z naszego budżetu, jeśli są wolne połacie ziemi i można je zaprojektować i przydzielić właścicielom drugą działkę jako rekompensatę. Na tym wygra zarówno były właściciel, miasto, jak i sektor budowlany” – powiedział lider AWPL-ZChR.” – nic dodać nic ująć. Konkretna i bardzo dobra propozycja. Wystarczy odrobina dobrej woli. Czy taka będzie? Zobaczymy. Przez lata robiono wiele, aby przeszkadzać prawowitym właścicielom odzyskać ziemię.

    • Własność ziemi jest świętością. Niestety państwo Lietuva łamie wielowiekowe prawo obowiązujące w cywilizowanych państwach, a zaprowadza dzikie i niesprawiedliwe łupienie porządnych ludzi – tylko dlatego że są Polakami mieszkającymi od stuleci na ojcowiźnie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.