Kilka dni temu postanowiłem trochę pobuszować w internecie w poszukiwaniu wspomnień Kresowian, których jeszcze nie czytałem. Ku mojemu  zaskoczeniu natrafiłem na „Jarosławską Księgę Kresowian”. Muszę się przyznać, że nie miałem pojęcia o jej istnieniu. Wszedłem na stronę (http://jaroslawskaksiegakresowian.pl/ ) , jak się okazało Stowarzyszenia „Dziedzictwo Kresów” ( załączone zdjęcie pochodzi z tej strony). Stowarzyszenie zostało zarejestrowane 14 marca 2011 r. z siedzibą w Jarosławiu. Cel organizacji zapisano cyt.” Podtrzymywanie tradycji narodowej oraz zachowanie pielęgnowanie i ochrona świadomości narodowej, obywatelskiej, kulturowej 2. Działalność wspomagająca rozwój kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury i tradycji 3. Ochrona pamięci narodowej dotyczącej kresów wschodnich RP. ” Na w/w stronie miedzy innymi znalazłem również informację, że ” Od 2016 roku nasze stowarzyszenie realizuje projekt pt. „Skąd nasz ród. Jarosławska Księga Kresowian”, którego celem było stworzenie strony internetowej, na której gromadzone są wszelkiego rodzaju informacje o przybyłych zza wschodniej granicy Rodakach, ich losach, życiu codziennym tam i tutaj. Materiały te zbierają wspólnie z nauczycielami oraz członkami naszego stowarzyszenia, uczniowie jarosławskich i podjarosławskich gimnazjów, szkół podstawowych i średnich, których zaprosiliśmy do współpracy.

(…)  Mamy świadomość, że wraz z upływającym czasem, jest coraz mniej osób, które pamiętają o tym, jak wyglądało życie na dawnych Kresach. Każdego roku odchodzą przedstawiciele starszego pokolenia, których los zmusił do opuszczenia swoich rodzinnych miast, wsi i osad leżących w granicach II RP, a wraz z nimi bezpowrotnie giną materialne ślady ich dawnego życia – zdjęcia, świadectwa, korespondencja itp. Niejednokrotnie materiały te są wyrzucane, gdyż nie stanowią większej wartości dla młodszych pokoleń. Ze względu na doniosłość spuścizny Kresów dla naszego życia, powinniśmy zadbać o gromadzenie tych pamiątek, ich digitalizację oraz udostępnianie tym wszystkim, którym tematyka kresowa jest bliska. Na terenie powiatu jarosławskiego żyje wiele osób o kresowym rodowodzie, które są gotowe podzielić się swymi „skarbami” i udostępnić je innym – np. w formie skanów zamieszczanych na stronie internetowej. (…) Aby ocalić pamięć o tych cichych bohaterach z Kresów, należy zbierać i pieczołowicie przechowywać wszelkie pamiątki, dokumenty, zdjęcia, które dla przyszłych pokoleń będą świadectwem nie tylko męczeństwa Kresowian, ale także ich wspaniałego dorobku i umiłowania Ojczyzny. Realizacja projektu jest możliwa dzięki wsparciu finansowemu udzielonego przez Województwo Podkarpackie oraz Muzeum Historii Polski /w ramach programu „Patriotyzm jutra”/, za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni.”  Dzięki zebranym materiałom powstało już cztery części niezwykle ważnej i cennej publikacji pt. „Jarosławska Księga Kresowian”, w której przedstawione zostały losy znacznej liczby rodzin (wersja elektroniczna jest do pobrania ). Co by nie mówić piękna inicjatywa i godna naśladowania. Przyznaję, nie byłem w stanie jeszcze przeczytać większości zebranych na tej stronie wspomnień. Przy okazji zwracam uwagę, że można je pobierać w postaci pdf. Poniżej prezentuję okładkę pierwszej części.

Na zakończenie muszę jeszcze zacytować fragment wstępu z czwartej części „Księgi”.” Nie wykluczamy, że niniejszy tom Jarosławskiej Księgi Kresowian nie jest ostatni. Wszak żyją jeszcze Kresowianie i ich potomkowie, może zechcą swą wiedzą podzielić się w kolejnej części dziejów osób, które na to ze wszech miar zasługują. Próbujemy ocalić od zapomnienia swoisty rozdział w dziejach polskiego narodu, opierając się nie tylko na opowieściach i przeżyciach świadków tamtych lat. Pomocą służą pożółkłe dokumenty, listy, zdjęcia pieczołowicie przechowywane w domach osób z kresową przeszłością, czy też rzadziej pamiętniki. W nich jawią się zapisy nieraz zbyt poważne jak dla kilkuletnich adresatów, ale bardzo aktualne na owe czasy, a właściwie ponadczasowe. Pewna tarnopolanka Basia w dniu 26 października 1943 roku, cytując Asnyka, napisała:

Nie pytaj próżno o przyszłe losy,

Nie pytaj!

Lecz otwórz ducha pogodne oczy

Na wszystko piękne, co Cię otoczy;

W promieniach słońca i w kroplach rosy

Zakwitaj!

Tej samej adresatce 27 lutego 1944 roku inna koleżanka wpisała zbyt dorosłą jak na kilkuletnie dziecko sentencję:

Polką żeś Ty świat ujrzała

Polką się Twa miłość toczy

Polką będziesz się starzała

Polką w Polsce zamkniesz oczy.

Oddając niniejszy tom w ręce Państwa mamy świadomość, że trafi on do różnorodnej grupy osób. Także przeciwnych ukazywaniu tak odległych i bolesnych, czasem drastycznych wydarzeń i przeżyć. Nie ukrywamy, że tak naprawdę oczekujemy życzliwego przyjęcia niniejszej publikacji, która powstała dzięki dobrej woli i zaangażowaniu wielu osób dla uczczenia pamięci przodków i ku pamięci potomnych.

-Maria Wolska Listopad 2019 roku

Wszystko na stronie: http://jaroslawskaksiegakresowian.pl/

Źródło: Kresowy Serwis Informacyjny, ksi.btx.pl

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.