Litwa: Prokuratura i STT badają wątek korupcyjny związany z Okińczycem

Litewska Prokuratura Generalna i Służba Badań Specjalnych (lit. Specialiųjų tyrimų tarnyba – STT) badają sprawę potencjalnie korupcyjnych działań mecenasa Czesława Okińczyca związane z działalnością spółki „Orlen Lietuva”.

O Okińczycu pisaliśmy niejednokrotnie. Ostatnio w kontekście umieszczenia jego nazwiska na tzw. Liście Tomkusa, czyli w spisie współpracowników KGB opublikowanym w litewskich mediach niezależnych:
http://mojekresy.pl/kgbistowskie-sztuczki-okinczyca

a także w związku z litewskim wątkiem zarejestrowanym na taśmach z restauracji ”Sowa i Przyjaciele”:
http://mojekresy.pl/okinczyc-szkodzil-orlenowi-w-czyim-interesie

Aktualnie toczy się postępowanie, które ma wyjaśnić sprawę potencjalnie korupcyjnych działań Okińczyca związanych z działalnością spółki „Orlen Lietuva”.

Z dziennikarskiego śledztwa redakcji portalu L24.lt wynika, że w czasie, gdy siostrzeniec Okińczyca, Jarosław Niewierowicz zajmował stanowisko ministra energetyki i zwlekał z podpisaniem niektórych dokumentów, to Okińczyc próbował uzyskać dla swojej kancelarii prawnej zgodę do reprezentowania na Litwie koncernu „Orlen Lietuva”. Podobne umowy często opiewają na miliony.

Radczenko, pożyteczny idiota czy agent wpływu?

Agresywne i bezpardonowe ataki na AWPL-ZChR i jej przewodniczącego powracają jak bumerang przed każdymi wyborami, pisane według tego samego goebbelsowskiego scenariusza, którego celem jest rozbijanie jedności Polaków i osłabianie ich listy wyborczej. W tych opluwających, pełnych oszczerstw i jadu działaniach wyspecjalizował się Aleksander Radczenko, dyżurny polskojęzyczny niby publicysta, piszący i powielający to samo, co w swoich antypolsko nastawionych poglądach głoszą litewscy nacjonaliści i liberałowie. Jak wilk w owczej skórze, pojawia się w ważnych momentach siejąc destrukcję, propagandowy ferment i dezinformację. Znowu zaktywizował się na portalu ZW, tym razem ogłaszając start z kolejnej już partii, socjaldemokratów. Jedyny cel tego zadania, to rozbijanie. Klasyka działania służb, chciałoby się powiedzieć. Tak działa tylko pożyteczny idiota albo agent wpływu. Jakiś czas temu pisałem o tym. Czas przypomnieć fakty.

Polacy na Litwie szykują się do wyborów

Wybory samorządowe na Litwie tuż tuż. Jak bardzo są one ważne dla polskiej społeczności w tym kraju, nikogo nie trzeba przekonywać. Dzięki silnej reprezentacji Akcji Wyborczej Polaków na Liwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin w samorządach, Seimasie, Parlamencie Europejskim, Komitecie Regionów i Radzie Europy możliwe jest aktywne podnoszenie na forum politycznym postulatów polskiej mniejszości na Litwie. Polacy dzięki swoim organizacjom i ich liderom odnoszą z każdymi wyborami coraz większe sukcesy. I to jest solą w oku tych, którzy polskość na Wileńszczyźnie zwalczają.

We Lwowie po raz kolejny upokorzono Polskę

Oświadczenie ukraińskich władz samorządowych, a zwłaszcza data jego ogłoszenia, jest świadomą prowokacją, która ma zakłócić obchody 100. rocznicy wybuchu powstania Orląt Lwowskich. Inna sprawa, że ani prezydent Andrzej Duda, ani premier Mateusz Morawiecki nie planują udziału we lwowskich obchodach. Są bowiem nadal duchowymi niewolnikami tzw. polityki wschodniej, która sprowadza się do hasła „zapomnij o Kresach”. (…) Aż się prosi powtórzyć maksymę ”chcesz być szanowany, to szanuj się sam”.

Kolejne skandaliczne działania ambasador Doroszewskiej

Z informacji, do których dotarła redakcja portalu L24.lt wynika, że ambasador Polski na Litwie Urszula Doroszewska miała ostatnio wywierać ponowne naciski na przewodniczącego litewskiego Sejmu Viktorasa Pranckietisa, aby ten doprowadził do ukarania przez sejmową Komisję Etyki prezesa Związku Polaków na Litwie Michała Mackiewicza. To dyplomatyczny zgrzyt i nieuprawniona ingerencja w prace litewskiego parlamentu.

Cała sprawa ma związek z atakiem politycznym i medialnym na prezesa Mackiewicza, który obserwujemy od dłuższego czasu, głównie przy wykorzystaniu Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”.

Komu przeszkadzają lwy na Cmentarzu Orląt?

Rada Obwodowa Lwowa zażądała usunięcia posągów lwów z Cmentarza Orląt Lwowskich, bo uznała je za „symbol polskiej okupacji Lwowa”. Według rady lwy ustawiono nielegalnie.

W oświadczeniu rada usiłuje dowodzić, że lwy są częścią dawnego „polskiego militarno-propagandowego kompleksu pamiątkowego”, a dążenia do ich ustawienia i odsłonięcia na Cmentarzu Orląt uznano za „część systemowej strategii części polskich polityków, ukierunkowanej na wykorzystywanie nastrojów szowinistyczno-imperialnych, w tym w odniesieniu do Lwowa”.

Według rady: „Dążenie do ustawienia potajemnie pomników polskiej okupacji Lwowa trwa na tle niszczenia ukraińskich pomników na terytorium Polski, co odbywa się za milczącą zgodą polskich władz lokalnych”.

Instytut Myśli Polskiej w Wilnie zainaugurował swą działalność dyskusją o polskim dziedzictwie na Kresach

Nowo powstały Instytut Myśli Polskiej w Wilnie zainaugurował w piątek swoją działalność dyskusją na temat przeszłości, teraźniejszości i przyszłości polskiego dziedzictwa narodowego na Kresach.

„Ten temat wybraliśmy nieprzypadkowo, bo jako mniejszość polska na Litwie czujemy się swojego rodzaju strażniczką tego dziedzictwa, więc spoczywa na nas też wielka odpowiedzialność i musimy codziennie mierzyć się z różnymi wyzwaniami na ten temat” – powiedział współzałożyciel i dyrektor Instytutu Myśli Polskiej w Wilnie Tadeusz Andrzejewski, rozpoczynając dyskusję, która odbyła się w Domu Kultury Polskiej w Wilnie.

Okińczyc szkodził Orlenowi, w czyim interesie?

Tajne nagranie rozmowy ówczesnego szefa MSZ Radosława Sikorskiego i prezesa PKN Orlen Jacka Krawca, na tzw. taśmach prawdy w restauracji „Sowa i Przyjaciele” w lutym 2014 roku, ujawnia litewski wątek afery jaki powstał wokół Orlenu. Oto fragment:

SIKORSKI: To jest człowiek Okińczyca, tego polskiego…

KRAWIEC: No wiem, wiem, ten Okińczyc.

SIKORSKI: Czyli wszystko wiesz.

KRAWIEC: Tak, tak…

SIKORSKI: Ja mogę nacisnąć na nich, bo to jest, przecież my finansujemy, w pewnych wiesz. My możemy dmuchnąć (…)

„Ocal polskość nad Niemnem!” Niezwykła akcja Centrum Życia i Rodziny

Czy wiesz, że:

  • na Białorusi mieszka ponad 300 tys. Polaków!
  • dostęp do polskiej szkoły ma zaledwie 1% dzieci i młodzieży…
  • polskość może całkowicie zaniknąć już w kolejnym pokoleniu!!!

Aby zachować polskość młodego pokolenia nad Niemnem, konieczny jest dostęp do polskiej szkoły.

Największa polska szkoła to Liceum Społeczne im. Elizy Orzeszkowej w Grodnie, prowadzone przez Polską Macierz Szkolną na Białorusi. Już dziś uczy się tam 2000 naszych młodych Rodaków. Potrzeby są jednak wielokrotnie większe, bo tysiące młodych Polaków pozostają nadal bez dostępu do nauki języka ojczystego i rodzimej historii.

Prezydent RP nie powinien ustępować ws. dymisji amb. Jana Piekło w Kijowie

Na temat apelu „grupy ekspertów” do Prezydenta Andrzeja Dudy o cofnięcie dymisji ambasadora na Ukrainie. Także o wypowiedzi szefowej TV Bielsat, red. Agnieszki Romaszewskiej która grozi pójściem do sądu. A niech sobie idzie!

Spotkanie opłatkowe ZPL. „Któż jak nie my sami zadbamy o naszą polskość”

Polacy z całej Litwy oraz wielu rodaków z Polski zgromadzili się w środowe popołudnie w Domu Kultury Polskiej w Wilnie na spotkaniu opłatkowym, które od 2003 roku w przededniu świąt bożonarodzeniowych organizuje Związek Polaków na Litwie.

„Jak co roku w tym magicznym okresie oczekiwania na Święta Bożego Narodzenia spotykamy się naszą wielką polską rodziną na Litwie w naszym pięknym, gościnnym Domu Kultury Polskiej w Wilnie” – witając zebranych powiedział prezes Związku Polaków na Litwie, poseł Michał Mackiewicz.

Ambasador Doroszewska rujnuje wizerunek państwa polskiego?

Za nami główne uroczystości związane z obchodami 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wiele imprez odbyło się w Wilnie i innych miejscowościach Wileńszczyzny, tak mocno związanych z polskością od kilkuset lat. Centralne uroczystości Święta Niepodległości 11 Listopada oczywiście miały miejsce w Warszawie. I tu pojawia się pewien zgrzyt, na który zwracają uwagę niektórzy litewscy obserwatorzy polityczni, bo na warszawskich uroczystościach nie pojawili się przywódcy państwa litewskiego.

Czy to oni rozmawiali o Polonii bez Polonii?

„Po prostu chcę, aby wszyscy Polacy i inni wiedzieli, że zostaliście sprzedani. To wstyd…” – cytował obrońcę Pomnika Katyńskiego w Jersey City Richarda Boggiano w niedzielnym felietonie „Myśląc ojczyzna” na antenie TV Trwam prof. Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego. W ten sposób europoseł odniósł się do dziwnej polityki szkodzącej Polonii oraz niezrozumiałych poczynań w polityce międzynarodowej obecnego kierownictwa polskiej dyplomacji.

W ostatnim tygodniu radni miasta Jersey City w Stanach Zjednoczonych przegłosowali decyzję, iż Pomnik Katyński, który burmistrz tego miasta chciał przenieść w inne miejsce, pozostanie zgodnie z wolą Polonii tam, gdzie jest.