Odsłonięcie pomnika Pamięci Ofiar nacjonalistów ukraińskich w latach 1939–1947

Staraniem Stowarzyszenia Kresy Wschodnie Dziedzictwo i Pamięć, przy finansowym wsparciu Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie, powstał pomnik Pamięci Ofiar nacjonalistów ukraińskich w latach 1939–1947. ​

Pomnik jest upamiętnieniem tysięcy Polaków, mieszkańców Wołynia i Małopolski Wschodniej, ofiar ludobójstwa dokonanego w latach 1939–1947 przez członków ukraińskich organizacji nacjonalistycznych OUN-UPA. Autorką pomnika jest prof. Katarzyna Radecka. Za realizację formalno-prawną budowy pomnika oraz nadzór nad pracami odpowiadało Oddziałowe Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa w Szczecinie.

Na uroczystość odsłonięcia pomnika, która odbyła się 9 lutego 2019 r. na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie, na zaproszenie prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr. Jarosława Szarka, dyrektor Oddziału IPN w Szczecinie dr. Pawła Skubisza oraz prezesa Stowarzyszenia Kresy Wschodnie Dziedzictwo i Pamięć Jerzego Mużyły przybyły setki osób, m.in. rodziny pomordowanych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Tomaszewski: Mamy aspiracje być gospodarzami naszego państwa

Tu nasza ziemia. Tu się urodziliśmy. To państwo budowaliśmy, więc mamy aspiracje być jego gospodarzami, przynajmniej współgospodarzami. I gospodarzami naszego regionu – powiedział przewodniczący AWPL-ZChR, europoseł Waldemar Tomaszewski.

Instytut Myśli Polskiej w Wilnie zorganizował w Domu Kultury Polskiej w Wilnie spotkanie-dyskusję z posłem do Parlamentu Europejskiego Waldemarem Tomaszewskim. Poruszono dwa tematy: „Polska społeczność na Litwie – jako wzór sprawnej samoorganizacji oraz skutecznego ubiegania się o swoje prawa i interesy” oraz „Znaczenie wartości chrześcijańskich w życiu społeczno-politycznym”. Wydarzenie spotkało się z ogromnym zainteresowaniem, w wielkiej sali DKP zebrało się ponad 250 osób.

„Czujemy wielką dumę z tego, że nam się udało” – powiedział Tomaszewski, podkreślając, że polska społeczność na Litwie stanowi zjednoczoną siłę, jest aktywna i zdeterminowana. Zaakcentował, że „dzisiejsza nasza mocna pozycja” to zasługa całej polskiej społeczności.

Skandal korupcyjny z grupą Lotos i Okińczycem w tle

W ostatnim czasie wiele pisano o tzw. aferze Okińczyca, w której tle była „sprawa możliwych działań na szkodę spółki PKN Orlen”. Jednak już kilkanaście lat temu w mediach pojawiały się informacje o wątpliwościach premiera Litwy związanych z działalnością jego doradcy, mecenasa Czesława Okińczyca. Wtedy także sprawa dotyczyła branży paliwowej, z tym że chodziło o spółkę „Lotos”.

Jak informował w październiku 2007 roku portal diena.lt w artykule pt. „Premjero patarėjas neigia kaltinimus” (tł. Doradca premiera zaprzecza oskarżeniom), premier Litwy Gediminas Kirkilas zwrócił się do polskich i litewskich organów z pytaniem, czy jego doradca Cz. Okińczyc jest zamieszany w skandal korupcyjny.

„W Polsce, wśród polityków, następuje transfuzja krwi z polskiej na ukraińską”

Foto: ARCHIWUM ANDRZEJA PITYŃSKIEGO

Rozmowa z mistrzem Andrzejem Pityńskim, polskim rzeźbiarzem mieszkającym i tworzącym w USA od 1974 roku, a także autorem pomników m.in. Partyzanci, Rzezi Wołyńskiej a także pomnika Katyń 1940.

Problemy pojawiły się także wokół pomnika upamiętniającego rzeź wołyńską. Na jakiego rodzaju utrudnienia z jego ulokowaniem napotkał pan w Polsce oraz jakie było ich źródło?
Przykro jest mi o tym mówić, ale wydaje mi się, że w Polsce, wśród polityków, następuje transfuzja krwi z polskiej na ukraińską. Panuje jakaś dziwna znieczulica, otępienie i tchórzostwo na temat rzezi wołyńskiej i paraliżujący strach przed Ukraińcami, a także fałsz, obłuda, zakłamanie, chęć tuszowania i ukrywania najohydniejszej zbrodni ukraińskich bandytów z UPA na bezbronnych polskich dzieciach, kobietach i starcach, na 200 tys. Polaków wymordowanych w latach 1940-1947. To jest jakaś wredna, polityczna, fałszywa ukraińska solidarność, kosztem prawdy historycznej, jaką była rzeź wołyńska.

Prokurator generalny zajmie się aferą Okińczyca

Działania wokół tzw. afery Okińczyca zataczają coraz szersze kręgi. W tle jest „sprawa możliwych działań na szkodę spółki PKN Orlen”. Interpelację poselską w tej sprawie złożył na ręce ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro poseł PSL Piotr Zgorzelski, domagając się podjęcia w tej sprawie działań przez prokuratora generalnego.

Posła zainteresowało w szczególności to, czy prokuratura prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie ujawnionych w trakcie dziennikarskiego śledztwa informacji opublikowanych w dniu 4 grudnia 2018 roku na portalu L24.lt w języku polskim i litewskim, w artykule zatytułowanym „Jak Okińczyc wyłudzał miliony od Orlenu” powoływania się na wpływy w celu osiągnięcia korzyści majątkowych przez Ceslav Okincyc vel Czesława Okińczyca? Sprawę już badają litewska Prokuratura Generalna i Służba Badań Specjalnych (lit. Specialiųjų tyrimų tarnyba – STT) pod kątem potencjalnie korupcyjnych działań mecenasa Czesława Okińczyca związanych z działalnością spółki „Orlen Lietuva”. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że Okińczyc, jak podały litewskie media, znajduje się na tzw. Liście Tomkusa, czyli w spisie współpracowników KGB.

Radczenko, pożyteczny idiota czy agent wpływu?

Agresywne i bezpardonowe ataki na AWPL-ZChR i jej przewodniczącego powracają jak bumerang przed każdymi wyborami, pisane według tego samego goebbelsowskiego scenariusza, którego celem jest rozbijanie jedności Polaków i osłabianie ich listy wyborczej. W tych opluwających, pełnych oszczerstw i jadu działaniach wyspecjalizował się Aleksander Radczenko, dyżurny polskojęzyczny niby publicysta, piszący i powielający to samo, co w swoich antypolsko nastawionych poglądach głoszą litewscy nacjonaliści i liberałowie. Jak wilk w owczej skórze, pojawia się w ważnych momentach siejąc destrukcję, propagandowy ferment i dezinformację. Znowu zaktywizował się na portalu ZW, tym razem ogłaszając start z kolejnej już partii, socjaldemokratów. Jedyny cel tego zadania, to rozbijanie. Klasyka działania służb, chciałoby się powiedzieć. Tak działa tylko pożyteczny idiota albo agent wpływu. Jakiś czas temu pisałem o tym. Czas przypomnieć fakty.

We Lwowie po raz kolejny upokorzono Polskę

Oświadczenie ukraińskich władz samorządowych, a zwłaszcza data jego ogłoszenia, jest świadomą prowokacją, która ma zakłócić obchody 100. rocznicy wybuchu powstania Orląt Lwowskich. Inna sprawa, że ani prezydent Andrzej Duda, ani premier Mateusz Morawiecki nie planują udziału we lwowskich obchodach. Są bowiem nadal duchowymi niewolnikami tzw. polityki wschodniej, która sprowadza się do hasła „zapomnij o Kresach”. (…) Aż się prosi powtórzyć maksymę ”chcesz być szanowany, to szanuj się sam”.

Zdradzili i oszukali Kresowian. Skandaliczny wyrok TK ws. nowelizacji ustawy o IPN

Wyrok TK w sprawie nowelizacji ustawy IPN oznacza jedno: ukraińscy mordercy Polaków spod znaku OUN i UPA są bezkarni, nie poniosą żadnych konsekwencji, a ich zbrodnicza ideologia może się swobodnie rozwijać. Po haniebnej kapitulacji przed Tel Awiwem teraz Polska skapitulowała przed Kijowem. Oficjalnie zgodziła się bowiem na kult Bandery i banderyzmu.

Oznacza to pogardę dla 200 tyś. polskich ofiar straszliwego ukraińskiego ludobójstwa. Pogardę dla blisko 6 milionów poszkodowanych rodzin kresowych. I pogardę dla narodu polskiego. Oznacza to, że TK stanął po stronie ukraińskich terrorystów, którzy odcinali kobietom piersi, dzieciom wydłubywali oczy, a starcom odrąbywali siekierami głowy. Oznacza to, że można było palić, mordować, zabijać, bo tchórzliwi mędrcy z TK nie rozumieją, co niesie za sobą pojęcie „ukraińscy nacjonaliści” i „Małopolska Wschodnia”.

Czy obce ambasady znowu będą stanowić polskie prawo?

APEL KRESOWEJ RADY STARSZYCH

Jesteśmy świadkami straszliwych zbrodni, jakich dokonywali w latach 1939-1947 na Polakach Ukraińcy spod znaku Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. To się działo na naszych oczach. Ledwie uszliśmy z życiem. Niektórzy z nas, jako dzieci i bliscy pomordowanych, do dziś nie mogą sobie poradzić ze swoją i najbliższej rodziny traumą. Kresy południowo-wschodnie spłynęły polską krwią. Mordercy wydłubywali dzieciom oczy, kobietom odcinali piersi, siekierami odrąbywali głowy starcom. Popi w cerkwiach święcili siekiery, noże i widły. A w kazaniach głosili: (…) „Nie trzeba zważać na nic i nie kierować się sumieniem”; (…) „gdyby krew płynęła rzekami , a łzy potokami, nie zważajcie na to, oczyszczając naszą ukraińską ziemię”. A w „Dekalogu Ukraińskiego Nacjonalisty” Ukraińcy nawoływali: „Nie zawahasz się popełnić najwyższego przestępstwa, jeśli tego wymagać będzie dobro sprawy”. Mordercy do tej pory nie zostali ukarani. A na Ukrainie stali się bohaterami. 

Litwa: Prokuratura i STT badają wątek korupcyjny związany z Okińczycem

Litewska Prokuratura Generalna i Służba Badań Specjalnych (lit. Specialiųjų tyrimų tarnyba – STT) badają sprawę potencjalnie korupcyjnych działań mecenasa Czesława Okińczyca związane z działalnością spółki „Orlen Lietuva”.

O Okińczycu pisaliśmy niejednokrotnie. Ostatnio w kontekście umieszczenia jego nazwiska na tzw. Liście Tomkusa, czyli w spisie współpracowników KGB opublikowanym w litewskich mediach niezależnych:
http://mojekresy.pl/kgbistowskie-sztuczki-okinczyca

a także w związku z litewskim wątkiem zarejestrowanym na taśmach z restauracji ”Sowa i Przyjaciele”:
http://mojekresy.pl/okinczyc-szkodzil-orlenowi-w-czyim-interesie

Aktualnie toczy się postępowanie, które ma wyjaśnić sprawę potencjalnie korupcyjnych działań Okińczyca związanych z działalnością spółki „Orlen Lietuva”.

„Ocal polskość nad Niemnem!” Niezwykła akcja Centrum Życia i Rodziny

Czy wiesz, że:

  • na Białorusi mieszka ponad 300 tys. Polaków!
  • dostęp do polskiej szkoły ma zaledwie 1% dzieci i młodzieży…
  • polskość może całkowicie zaniknąć już w kolejnym pokoleniu!!!

Aby zachować polskość młodego pokolenia nad Niemnem, konieczny jest dostęp do polskiej szkoły.

Największa polska szkoła to Liceum Społeczne im. Elizy Orzeszkowej w Grodnie, prowadzone przez Polską Macierz Szkolną na Białorusi. Już dziś uczy się tam 2000 naszych młodych Rodaków. Potrzeby są jednak wielokrotnie większe, bo tysiące młodych Polaków pozostają nadal bez dostępu do nauki języka ojczystego i rodzimej historii.

Prezydent RP nie powinien ustępować ws. dymisji amb. Jana Piekło w Kijowie

Na temat apelu „grupy ekspertów” do Prezydenta Andrzeja Dudy o cofnięcie dymisji ambasadora na Ukrainie. Także o wypowiedzi szefowej TV Bielsat, red. Agnieszki Romaszewskiej która grozi pójściem do sądu. A niech sobie idzie!