„Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary” – pod takim hasłem w Warszawie odbyły się uroczystości upamiętniające 75. rocznicę ludobójstwa na Wołyniu.

Głównymi punktami obchodów była uroczysta zmiana warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza, odśpiewanie hymnu, Apel Pomordowanych i salwa honorowa, marsz pamięci ulicami Warszawy i okolicznościowa Msza święta.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, honorowy przewodniczący społecznego Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich:

– „Mój ojciec był świadkiem wymordowania wsi w Małopolsce. Napisał w pamiętniku, że Kresowian zabijano na dwa sposoby: raz siekierą i widłami, a drugi – przez przemilczenie. Przed śmiercią dodał, że śmierć przez zapomnienie jest gorsza. I my dziś wołamy: „Ukraino, czemu nie pozwalasz pochować naszych matek i ojców?”. Nie mają pomników ani grobowców. Nawet zwykły krzyż nie stoi tam, gdzie zginęli. Dopóki III RP nie wymusi wstrzymanych ekshumacji, nie będzie godnego upamiętnienia pomordowanych.

– Ukraińcy na masakrę wybrali dzień święty. Zarąbali przy ołtarzu duchownych. Jako kapłan oczekuję, by biskupi i kardynałowie jednoznacznie poparli wołanie o Wołyń. Każdy kapłan tam rozszarpany jest męczennikiem. Prosimy o podjęcie kroków, by ich godnie pochować i by każdy chłopak wstępujący do seminarium wiedział, że męczennikami byli również księża na Wołyniu.

– Ale trzeba sobie jasno powiedzieć, że pomimo tego, że minęło już tyle lat, pomimo tego, że III Rzeczpospolita liczy już 30 lat, a wolna Ukraina prawie tyle samo, to nadal podstawowe sprawy nie zostały spełnione. Przede wszystkim nie zostały pochowane kości pomordowanych ofiar ludobójstwa.

Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych:

 – „Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary. Warunkiem przebaczenia jest stanięcie w prawdzie. I my jesteśmy gotowi przebaczyć, niech tylko druga strona stanie w prawdzie, bo prawda wyzwala. (…) Ranę Wołynia trzeba rozdrapywać, by się nie zabliźniła błoną podłości, nikczemności i zapomnienia.”

Odczytano list, który do zebranych skierował Premier RP Mateusz Morawiecki:

– „Ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej pozostaje wciąż bolesną raną w zbiorowej pamięci naszego narodu. Raną tym większą, że przez dekady przemilczaną. Przez lata komunizmu strażnikami pamięci o bestialskich wydarzeniach na Wołyniu byli ocaleni i rodziny ofiar. (…) nie ustaniemy w wysiłkach, by wydarzenia rzezi wołyńskiej i innych miejsc kaźni Polaków na Kresach Wschodnich zostały godnie upamiętnione”.

Spod Grobu Nieznanego Żołnierza zebrani przeszli w marszu pamięci do katedry Wojska Polskiego. Niesiono transparenty z hasłami: „Wołyń ‘43 – pamiętamy”, „Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary”, „Wieczna hańba ludobójcom ukraińskim”. Podczas przemarszu złożono wiązanki kwiatów pod tablicami kresowymi przy katedrze św. Jana i Domu Polonii.

Po uroczystej Mszy świętej w katedrze WP poświęcono tablicę pamiątkową upamiętniającą ofiary ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP w latach 1939-1947.

  1. Ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej pozostaje wciąż bolesną raną w zbiorowej pamięci naszego narodu. Raną tym większą, że przez dekady przemilczaną. Dlatego najwyższy już czas to zmienić, niech przemówią nasi bohaterowie, oddajmy im należną cześć i szacunek!

  2. Wołajmy więc za Żeromskim – Ranę Wołynia trzeba rozdrapywać, by się nie zabliźniła błoną podłości, nikczemności i zapomnienia!!!

  3. Jeśli zapomnę o Nich, Ty Boże na Niebie, Zapomnij o mnie! – Te słowa polskiego wieszcza Adama Mickiewicza niech nam zawsze przyświecają.

  4. Ofiary Wołynia wołają o pamięć. Jesteśmy im to winni. Hańbą władz III RP jest to, że Polacy, ofiary ukraińskiego ludobójstwa, w większosci wciąż nie mają nawet swoich grobów. To się musi zmienić!!!

Zostaw wiadomość

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć tagi i atrybuty HTML :

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>