Litewska Prokuratura Generalna i Służba Badań Specjalnych (lit. Specialiųjų tyrimų tarnyba – STT) badają sprawę potencjalnie korupcyjnych działań mecenasa Czesława Okińczyca związane z działalnością spółki „Orlen Lietuva”.

O Okińczycu pisaliśmy niejednokrotnie. Ostatnio w kontekście umieszczenia jego nazwiska na tzw. Liście Tomkusa, czyli w spisie współpracowników KGB opublikowanym w litewskich mediach niezależnych:
http://mojekresy.pl/kgbistowskie-sztuczki-okinczyca

a także w związku z litewskim wątkiem zarejestrowanym na taśmach z restauracji ”Sowa i Przyjaciele”:
http://mojekresy.pl/okinczyc-szkodzil-orlenowi-w-czyim-interesie

Aktualnie toczy się postępowanie, które ma wyjaśnić sprawę potencjalnie korupcyjnych działań Okińczyca związanych z działalnością spółki „Orlen Lietuva”.

Z dziennikarskiego śledztwa redakcji portalu L24.lt wynika, że w czasie, gdy siostrzeniec Okińczyca, Jarosław Niewierowicz zajmował stanowisko ministra energetyki i zwlekał z podpisaniem niektórych dokumentów, to Okińczyc próbował uzyskać dla swojej kancelarii prawnej zgodę do reprezentowania na Litwie koncernu „Orlen Lietuva”. Podobne umowy często opiewają na miliony.

Po zdymisjonowaniu ex minister Niewierowicz został prezesem powstałej Polsko-Litewskiej Izby Gospodarczej. Wkrótce powołał na stanowisko dyrektora wykonawczego Renatę Rudnicką, prywatnie małżonkę Michała Rudnickiego, jednego z dyrektorów spółek podległych Orlenowi, odpowiadającej za rozbudowę infrastruktury stacji paliwowych. W tym czasie Orlen stał się sponsorem Izby. Gdy Michał Rudnicki objął stanowisko dyrektora generalnego „Orlen Lietuva”, pieniądze tej spółki, będącej największym płatnikiem podatków na Litwie, zaczęły trafiać do mediów radia i portalu „Znad Wilii” należących do Czesława Okińczyca.

Z informacji pozyskanych przez dziennikarzy portalu L24.lt wynika, że Czesław Okińczyc mocno lobbował, by nowym dyrektorem generalnym „Orlen Lietuva” został właśnie Michał Rudnicki.

Na podst.: L24.lt

  1. Było tylko kwestią czasu, kiedy takie lub podobne informacje wypłyną wreszcie do opinii publicznej. Tajemnicą poliszynela jest to, że Czesław Okinczyc jest zainteresowany tylko pieniędzmi, budowaniem swojego imperium medialnego i biznesowego związanego z kancelaria prawną, a w tych celach wykorzystuje swoje powiązania towarzyskie – a ma je spore, zarówno na Litwie jako tzw. sygnatariusz, jak też w Polsce poprzez zażyłość z Adamem Michnikiem i środowiskiem miłośników doktryny Giedroycia. Jednak każda passa może się odwrócić i teraz zapewne Okinczyc przechodzi chwile niepewności, czy aby nie przyjdzie mu zapłacić za pewne niejasne sprawki.

  2. Należy szczegółowo sprawdzić i przebadać ten wątek i powiązania osobowe. Nie może być pobłażania dla kogokolwiek. A ewentualnych winnych należy surowo ukarać.

  3. Wygląda na to, że całe to środowisko Okińczyca to jakaś wielka szajka.
    Okińczyc – przyjaciel Giedroycia, Przełomiec, Landsbergisa; współtwórca polakożerczego Sajudisu złożonego z przefarbowanych komunistów. Na liście Tomkusa jako agent KGB!!!

    Radczenko vile – wieloletni pracownik urzędów wszelakich przy każdym rządzie (jaki powód trzymania? może ataki na polskie organizacje?)

    Radczenko brat – współtwórca polskiego delfi, redaktor ZW

    Renata Widtmann – Radio ZW, żona Stanisława Widtmanna, który był zastępcą dyrektora Departamentu Mniejszości Narodowych i Wychodźstwa przy Rządzie Republiki Litewskiej, a następnie doradcą w wydziale obywatelskim i otwartego rządu Departamentu Komunikacji Służby Premiera. W latach 2011 – 2012 był wiceministrem kultury ds. mniejszości narodowych. Później urzędnik ambasady – pytani; co zrobił dla swoich Rodaków?

    Drugie pytanie: Stanisław Widtmann został attache do spraw energetyki – utworzono specjalnie to stanowisko!!! – w 2014 roku, czyli w roku odwołania Niewierowicza!

    Jarosław Niewierowicz – W latach 2006–2008 wiceminister spraw zagranicznych. Od 2012 do 2014 minister energetyki. W marcu 2015 został prezesem Polsko-Litewskiej Izby Handlowej. Minister Niewierowicz osobiście nadzorował sprawę „Orlenu” i był „bohaterem” skandalicznego nagrania „uSowy”. Fragm. art. „gdy minister energetyki zwlekał z podpisaniem dokumentów niezbędnych do realizacji inwestycji, jego WUJEK Okińczyc próbował „nakłonić” koncern „Orlen” do podpisania umowy na obsługę prawną spółki z własną kancelarią prawną, która miała reprezentować „Orlen” na Litwie, obiecując jednocześnie szybkie rozwiązanie problemów”.

    Orlenowskiej afery ciąg dalszy – umieszczanie reklam przez dzisiejszego dyrektora Orlen Lietuva M.Rudnickiego u tego samego Okińczyca w jego prywatnym radiu znad wilii. Ale widać ręka rękę myje, bo siostrzeniec Okińczyca zatrudnił żonę Rudnickiego, a ten sie teraz odwdzięcza reklamami

    Jak widzimy – powiązania nie przypadkowe. Wszystkich scala osoba Okińczyca, który posiłkuje się jeszcze kilkoma innymi osobnikami (Pukszto, Komar plus kilka zaprzyjaźnionych person Radcienkisów, których Okińczyc wykorzystuje).
    Łączy ich jeszcze nienawiść do polskiej partii i organizacji. Dlaczego? Może dlatego, że Okińczyc musi kombinować, nie mogąc skorzystać z polskich posłów i działaczy, gdyż ci jak i cała partia odznacza się niekłamaną uczciwością.

    Może dlatego tak bardzo Okińczyc chce rozbić polskie organizacje. Albo z zemsty albo z chęci obsadzenia miejsc swoimi posłusznymi klakierami

  4. Taka ciekawostka.
    Wczoraj 11 stycznia na portalu zw.lt ukazał się artykuł o spotkaniu polskich przedsiębiorców z Litwy, zorganizowanym przez Forum „Korona” oraz Ambasadę RP w Wilnie.
    Jeszcze wczoraj można było zobaczyć zdjęcie, na którym Ambasador Urszula Doroszewska prezentuje się u boku biznesmena/mecenasa/sygnatariusza/publicysty/autorytetu etc. Czesława Okińczyca. To zdjęcie jednak zniknęło i obecnie można się tylko dopatrzeć fotografii pani Ambasador z fragmentem prawego ramienia i ucha – bez wątpienia należących do Okińczyca.
    Ponadto w tekście nie ma ani słowa o obecności Ambasador Doroszewskiej na tym spotkaniu, a wymieniony z nazwiska jest tylko zastępca ambasadora Poznański, co wydaje się naruszeniem protokołu dyplomatycznego, a na pewno zdumiewającym pominięciem szanownej osoby Pani Ambasador.
    Czyżby te zdumiewające manewry redakcji zw.lt miały związek z informacją o zainteresowaniu litewskiej prokuratury i Służby Badań Specjalnych Czesławem Okińczycem w związku z podejrzeniem potężnej afery o charakterze korupcyjnym i wykorzystywaniu wpływów dla osiągnięcia korzyści??? Czyżby Pani Ambasador nagle powstydziła się bliskich związków z Okinczycem?
    Oto jest pytanie.

  5. Fundacja z Falkowskim oraz ambasador Doroszewska stali się consierge niszczycieli polskich organizacji na Kresach. Myśleli, że mogą kupić polską społeczność za pieniądze i dyktować swoje giedroyciowe warunki? Ta antykresowa ośmiornica złożona z kilku fundacji, studium Europy Wschodniej i w osobach Dziedziczaka, Dworczyka, Przełomiec, Piekło, agenta KGB i masona Okińczyca wraz ze sługusami Radczenko (wieczny etat w urzędach), Pukszty (dług za pracę w Katedrze tego nieuka), Witmanowej (mąż w ambasadzie) oraz całego zastępu uczestniczek czarnych marszy i gejowskich parad, rozbija po kolei wszystkie polskie organizacje, aby wypełnić swoje zadanie: jedni z pobudek szkodliwej ideologii, inni zwalczają bo Polacy są katolikami, a jeszcze inni mają dług wobec lietuvisów do spłacenia – wszystkim przyświeca jeden cel: rozbicie polskiego społeczeństwa. Powód: brak samorządowców, posłów, więcej organizacji to mniejsze wpływy i mniejsza siła przebicia!!!

    • Jako kpinę można potraktować fakt, że Andrzej Pukszto – litewski propagandysta atakujący zarówno polskie organizacje na Litwie ale też polskie władze Zjednoczonej Prawicy – od tejże polskiej władzy dostał wysokie odznaczenie. To Pukszto ogłaszał w litewskich mediach, że reformy rządu Zjednoczonej Prawicy to buldożer dewastujący demokrację. A teraz ta wykpiwana polska władza wręcza mu order…

  6. Radio „Znad Wilii” jest odpowiednikiem „Gazety Wyborczej”. Okińczyc i Michnik to kumple, którzy często się spotykają, o czym zresztą informują ich media. Ideologicznie wspierają oni siły lewackie i liberalne. Dlatego na przykład promują rozmaite „czarne marsze” – w Wilnie to właśnie dziennikarki „ZW” przeprowadziły ten „marsz” za aborcją czyli zabijaniem nienarodzonych dzieci. Robią też inne wybryki z gatunku tzw. cywilizacji śmierci, czyli atakują święte dla Polaków wartości, jak Kościół czy tradycyjną rodzinę. Znaczenie „GW” w Polsce systematycznie spada i z pewnością podobnie będzie z radiem „ZW” – szczególnie jeśli by zostało pozbawione obfitej kroplówki finansowej z Macierzy. Zarówno „Gazeta” jak i radio „ZW” od ćwierć wieku próbują zatruwać ludziom umysły.

  7. Okińczyca ludzie są obsadzeni wszędzie i etatowo opłacani przez Lietuvę. Radczenko jest urzędnikiem kancelarii rządu, Pukszto ma stołek na uczelni, Komar doradza merowi Wilna (temu co chce zamykać polskie szkoły), mąż Widtmanowej jest na placówce w ambasadzie, sam Okińczyc przez wiele lat doradzał prezydentom i premierom Lietuvy – oczywiście szeregowi Polacy nie mieli z tego żadnych korzyści.
    Oczywiście ZW otrzymuje też bezpośrednie finansowanie od strony lietuviskiej.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.