Przed 76 laty, 13 lipca 1944 roku pod Krawczunami (na obrzeżach Wilna) stoczona została zwycięska, lecz, niestety krwawa bitwa wojsk AK z oddziałami hitlerowskimi. W walce poległo 79 akowców, w tym dowódca I Brygady Wileńskiej AK Czesław Grombczewski ps. „Jurand”, a około 100 zostało rannych. Mimo ilościowej przewagi Niemców, Polacy wyeliminowali z dalszych walk blisko tysiąc z 3 tys. żołnierzy niemieckich i naruszyli przeprawę przez Wilię wycofujących się z Wilna hitlerowców. Bitwa odbyła się podczas operacji „Ostra Brama” w ramach akcji „Burza”.

W poniedziałek, 13 lipca br., Wileński Oddział Rejonowy ZPL w 76. rocznicę operacji wyzwolenia Wilna „Ostra Brama” zaprosił mieszkańców Wileńszczyzny do udziału w tradycyjnym już 25. Wiecu Pamięci przy pomniku w Krawczunach, przy którym zgromadził ponad pół tysiąca osób.

Kulminacją głównych obchodów operacji „Ostra Brama” na Wileńszczyźnie było złożenie wieńców przy pomniku bohaterom AK w Krawczunach.

Wieńce złożyła delegacja Wileńskiego Rejonowego Oddziału Związku Polaków na Litwie na czele z jego prezesem Waldemarem Tomaszewskim, Związku Polaków na Litwie na czele z prezesem Michałem Mackiewiczem, Ambasady RP w Wilnie oraz Wydziału Konsularny na czele z Marcinem Zieniewiczem, sejmowej frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin na czele z posłem Czesławem Olszewskim, samorządu rejonu wileńskiego na czele z mer Marią Rekść oraz wicemerami Teresą Dziemieszko i Robertem Komarowskim, delegacja weteranów Armii Krajowej, Solecznickiego Oddziału Rejonowego Związku Polaków na Litwie, delegacja Instytutu Pamięci Narodowej oraz Nasielskiego Rajdu Motocyklowego. Kwiaty złożyli i oddali hołd poległym harcerze z Wileńskiego Hufca Maryi im. Pani Ostrobramskiej, uczestnicy obozu dziecięcego w Płocieniszkach, liczni mieszkańcy Wileńszczyzny, którzy przybyli ze wszystkich jej zakątków.

Uroczystości poprzedziła Msza św. celebrowana przez księdza Henryka Naumowicza, proboszcza parafii pw. św. Anny w Duksztach. Kapłan w kazaniu wygłoszonym przy krzyżu w Krawczunach mówił, że naszą pamięć o minionych, krwawych wydarzeniach chcemy ubrać w formę religijną, co jest bardzo słuszne: „Bo tylko Pan Bóg może dać realną szansę spotkać się z tymi, o których pamiętamy, tylko Bóg ma tę moc”.

Ks. Naumowicz przypomniał także, że 13 lipca to dzień szczególnie maryjny, gdyż tego dnia 1917 roku miało miejsce III Objawienie Fatimskie. Podczas kazania mówił także, że nazwa operacja „Ostra Brama” nie była przypadkowa, gdyż w 1919 roku Marszałek Piłsudski idąc na Wilno powiedział, że idzie na odsiecz Matce Boskiej Ostrobramskiej.

– Nie możemy w tym miejscu nie pamiętać o epilogu tej walki – likwidacji 17 lipca Armii Krajowej i przekreśleniu nadziei na sprawiedliwe zakończenie wojny – mówił ks. Naumowicz. Zwrócił także uwagę na podobieństwo Bitwy pod Krawczunami do Bitwy Warszawskiej: „To są historie, które wydarzyły się na tej samej drodze, drodze walki synów tej Ziemi o wolność i niepodległość Ojczyzny”.

– Jesteśmy tutaj, aby spłacać dług pamięci i dług wdzięczności dla tych, którzy w 1944 roku szli na Wilno – kapłan przypomniał też, że 13 lipca 1944 roku to dzień flagi polskiej w Wilnie, gdyż właśnie tego dnia żołnierze Armii Krajowej o świcie wywiesili biało-czerwoną na Górze Zamkowej.

Podczas uroczystości odczytano apel ku czci żołnierzy Armii Krajowej okręgu wileńskiego i nowogródzkiego.

„Stajemy w miejscu, gdzie przed laty żołnierze polskiego państwa podziemnego Armii Krajowej stanęli do walki z okupantem niemieckim, by pokazać przed wkraczającymi sowietami, że nie godzą się na komunistyczne zniewolenie Polski. Stajemy tu, aby przywołać pamięć żołnierzy podziemia niepodległościowego, walczących o Ojczyznę wolną, niepodległą i demokratyczną, aby uczcić 76. rocznicę operacji „Ostra Brama”. Do Was wołam, żołnierze Wojska Polskiego, bohaterscy obrońcy Rzeczypospolitej w 1939 roku, którzy stawiliście opór hitlerowskiemu i sowieckiemu najeźdźcy” – rozbrzmiało w apelu.

Zarys historyczny operacji „Ostra Brama” przedstawił Jerzy Widejko ps. „Jureczek” z 3. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej pod dowództwem Gracjana Fróga ps. „Szczerbiec”.

Waldemar Tomaszewski w swym bardzo treściwym, okolicznościowym przemówieniu poruszył wątki historyczne jak i obecnej chwili. Mówił o zagrożeniach dla polskości nie tylko na Kresach, ale też w samej Polsce i na świecie. Przypomniał, że uroczystości w Krawczunach ZPL zorganizował już 25. raz, jednocześnie podziękował Bogu i ludziom, dzięki którym uroczystość ta rozwinęła się, nabrała charakteru i kolorytu i jest największą imprezą kombatancką na Wileńszczyźnie. Przywitał też wszystkich przybyłych, organizatorów, gości, szczególnie żołnierzy Armii Krajowej.

– Dzisiaj naród jest mocny przede wszystkim swoim duchem, swoją kulturą, językiem, o który musimy dbać, ale też pamięcią, bo ten naród, który nie ma pamięci, nie ma przyszłości i cieszymy się, że Związek Polaków na Litwie o tę pamięć dba – mówił.

Lider AWPL-ZChR zwrócił uwagę na licznie przybyłą młodzież:„Oczywiście, nie mogę nie pozdrowić naszej młodzieży. Dodaje nam otuchy i mocnej nadziei, że na pewno ta pamięć nie będzie zapomniana. Witamy młodzież z Wileńskiego Hufca Maryi im. Pani Ostrobramskiej. Serdecznie witamy i dziękujemy za przybycie, bo w wielkim stopniu to właśnie z myślą o was te imprezy organizujemy. Widzieliście tutaj też pięknie maszerujący obóz letni z sąsiedniej szkoły w Płocieniszkach, nasze dzieci, już i młodzież, ale większość dzieciaki, które również będą czerpały patriotyzmu z tej imprezy – mówił Tomaszewski.

Uroczystości uświetnił koncert pieśni patriotycznych w wykonaniu zespołu wokalnego z Rukojń „Echo”, natomiast o oprawę Mszy św. zadbał chór „Ballada” z Wojdat.

Nad krawczuńskimi polami wiatr unosił melodie znanych i lubianych na Wileńszczyźnie utworów: „Wileńszczyzny drogi kraj”, „Biały krzyż”, „Serce w plecaku”, „Stare Wileńskie ulice”, „Ojcowizna”.

Wszyscy zgromadzeni kontynuowali biesiadę w patriotycznej rodzinnej atmosferze na pikniku z zupą, kaszą i innymi przysmakami.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.